X
2019-08-27

Utrata słuchu o podłożu wirusowym

Przyczyną utraty słuchu nie zawsze jest podeszły wiek. Niedosłuch może być wywołany przez szereg czynników, w tym przez wirusy. Które z nich mogą spowodować ubytek słuchu i jakie są tego objawy? Odpowiedź znajdziecie w tym wpisie.

Przyczyny utraty słuchu

Powszechne jest błędne założenie, że utratę słuchu powodują jedynie narażenie na hałas, podeszły wiek lub zaburzenia wrodzone. Tymczasem istnieje o wiele więcej czynników, które mogą stanowić zagrożenie dla tego ważnego zmysłu. Dużo osób cierpi z powodu niedosłuchu wywołanego zakażeniami, których przyczyną są wirusy atakujące ślimaka, naczynia krwionośne lub inne części ciała biorące udział w procesie słyszenia.

Nie ma jednego konkretnego wirusa, który odpowiadałby za zagrożenia tego typu, a doświadczenia różnych osób są odmienne. O ile niektórzy doznają ciężkiej utraty słuchu, a nawet głuchoty w wyniku poważnej choroby przebytej w dzieciństwie, inni mogą zachorować w wieku dorosłym. Utrata słuchu może przybrać wiele postaci i chociaż zauważalne są pewne prawidłowości, każdy przypadek jest inny.

Z uwagi na różnorodność objawów i odmienny przebieg choroby nie istnieje również jeden pewny sposób na zapobieganie niedosłuchowi. Nie oznacza to jednak, że w tej walce jesteśmy bezbronni. Już samo zachowanie czujności i rozpoznanie objawów infekcji wirusowej na wczesnym etapie jej rozwoju może ograniczyć zakres zmian i uchronić nas przed przykrymi konsekwencjami. Właściwe rozpoznanie i leczenie mają kluczowe znaczenie.

 

Jakie wirusy mogą powodować utratę słuchu?

Wiele rodzajów chorób skutkuje ubytkiem słuchu, jednak wirusy wywołujące ten objaw można podzielić na dwie grupy. Niektóre z nich powodują niedosłuch wrodzony, podczas gdy inne wywołują niedosłuch nabyty na późniejszym etapie życia. Są również wirusy, które należą do obu kategorii. Podział ten pomaga lekarzom w ustaleniu rodzaju infekcji, która dotyka osobę z niedosłuchem.

Niektóre zakażenia są rzadkie, inne obserwuje się częściej. Dla przykładu wirus cytomegalii powodujący wrodzoną utratę słuchu u dzieci stwierdza się u około jednego na 100 niemowląt. Z uwagi na tak duże zróżnicowanie, niezwykle ważne jest, aby trafnie rozpoznać zagrożenie i ocenić jego charakter – wrodzony, nabyty lub oba jednocześnie. Warto również pamiętać, że liczy się szybka reakcja. Jeśli więc Ty lub Twój bliski cierpi na nagłą zmysłowo-nerwową utratę słuchu (ang. sensorineural hearing loss, SNHL), konieczne jest jak najszybsze skonsultowanie się ze specjalistą. Informacje na temat wirusów są dostępne w Internecie, jednak tylko lekarz może ustalić diagnozę i nadzorować odpowiednie leczenie.

Jak już zauważono, w grupie ryzyka zagrożeniem utraty słuchu znajdują się dzieci. U najmłodszych cierpiących na wrodzone choroby wirusowe zagrożenie to jest stosunkowo duże. Warto więc posiadać odpowiednią wiedzę i bacznie obserwować swoje pociechy. Niżej przedstawiamy niektóre z niebezpieczeństw dotyczących tej grupy..

  • Różyczka – wirus różyczki (wirus RNA) przenoszony jest w płynach ustrojowych, takich jak flegma i ślina. Jeżeli matka zarazi się różyczką w ciąży, występuje ryzyko zarażenia dziecka wrodzoną postacią wirusa. Różyczka wchodzi w skład zespołu TORCH, a utrata słuchu zazwyczaj obserwowana jest w ciągu 6-12 miesięcy po urodzeniu.
  • Wirus cytomegalii (ang. Cytomegaly Virus, CMV) – jest to wirus DNA odpowiedzialny za największą liczbę przypadków zmysłowo-nerwowej utraty słuchu o podłożu innym niż genetyczne u niemowląt i dzieci. CMV należy do zespołu TORCH, grupy wirusów, które często wywołują problemy z omawianym zmysłem. W wielu przypadkach utrata słuchu u dziecka zarażonego CMV występuje po przeprowadzeniu badań przesiewowych w kierunku SNHL. Dlatego ważne jest zachowanie czujności w przypadku stwierdzenia wirusa cytomegalii u dziecka.
  • Wirus limfocytarnego zapalenia splotu naczyniówkowego i opon mózgowych (ang. Lymphocytic Choriomeningitis Virus, LCMV) – wirus RNA, który nie przenosi się w kontakcie bezpośrednim pomiędzy ludźmi, ale można się nim zarazić przez kontakt z odchodami, moczem i śliną szczurów. Utrata słuchu u dzieci zarażonych LCMV nie zdarza się bardzo często, jednak istnieje wiele dowodów na niedosłuch wrodzony w tej grupie pacjentów.

U dzieci i dorosłych z SNHL mogą też występować następujące infekcje wirusowe, wywołujące zarówno wrodzoną, jak i nabytą utratę słuchu.

  • HSV typu 1 i 2 – oba rodzaje HSV należą do rodziny herpesvirus i można je obserwować zarówno u dzieci, jak i u osób dorosłych. Dorośli mogą zarazić się wirusem przez kontakt bezpośredni, a dzieci matek z HSV1 lub HSV2 mogą zostać zarażone w trakcie ciąży. Aby temu zapobiec, zaleca się stosowanie terapii, leków i cięcia cesarskiego podczas porodu.
  • Ludzki wirus niedoboru odporności (ang. Human Immunodeficiency Virus, HIV) – znany wirus RNA, który może wywołać AIDS, a także wiele innych dolegliwości i schorzeń. Z powodu niszczenia limfocytów T, dzieci i dorośli z HIV są podatni na infekcje. Utrata słuchu to częsty skutek uboczny HIV. Około 2/3 dzieci będących nosicielami tego wirusa cierpi na zmysłowo-nerwową utratę słuchu, a u 50% występuje rozwinięty niedosłuch.

Ostatnia grupa zagrożeń obejmuje wirusy wywołujące nabytą utratę słuchu. Ta postać niedosłuchu zazwyczaj występuje u osób starszych, u których nie stwierdzono wirusa wrodzonego.

  • Wirus Zachodniego Nilu (ang. West Nile Virus, WNV) – jest to wirus RNA, spokrewniony z żółtą febrą i dengą, przenoszony przez insekty – głównie komary. Utratę słuchu wywołaną zakażeniem wirusem Zachodniego Nilu obserwuje się rzadko, a w każdym przypadku (poza jednym) niedosłuch u pacjentów ustępował samoistnie.

 

  • Wirus ospy wietrznej i półpaśca (ang. Varicella Zoster Virus, VZV) – jest to wirus DNA, który również należy do rodziny wirusów herpes. Półpasiec to infekcja wywołana przez reaktywowany wirus VZV. Może on powodować zaburzenia nerwów twarzy, przewodu słuchowego oraz języka. W niektórych przypadkach niedosłuch wywołany tego typu zakażeniami był odwracalny lub można było go złagodzić za pomocą kortykosteroidów i innych leków.
  • Odra – jest to choroba wywołana przez wirus RNA, który w przeszłości odpowiadał za 5-10% wszystkich przypadków głębokiego niedosłuchu w Stanach Zjednoczonych. Dzięki stosowaniu szczepień wirus ten niemal całkowicie wyeliminowano, jednak ostatnio z wielu przyczyn obserwuje się występowanie tej choroby. W regionach, gdzie szczepienia przeciwko odrze nie są powszechnie stosowane, nadal odnotowywane są przypadki utraty słuchu.
  • Świnka – świnkę, należącą do tej samej grupy chorób co odra, wywołuje wirus RNA, który może powodować wiele dolegliwości, między innymi SNHL. Właściwe rozpoznanie daje szansę na wyleczenie niedosłuchu, jednak w niektórych przypadkach zmiany są nieodwracalne.

Na koniec warto podkreślić, że wirusy zazwyczaj nie powodują przewodzeniowej utraty słuchu. Ten rodzaj niedosłuchu zwykle wywoływany jest przez obecność płynu, zakażenia bakteryjne, nagromadzenie woskowiny oraz urazy błony bębenkowej.

 

Dlaczego nagła utrata słuchu wymaga leczenia?

Powodów utraty słuchu jest wiele, a opisane wyżej wirusy to jedynie część z przyczyn, które niosą realne zagrożenie. Jeżeli więc zauważysz nieprzyjemne objawy w którymś z uszu, nie ignoruj tego problemu. Nieleczone schorzenie może szybko się pogorszyć i doprowadzić do poważnych konsekwencji, w tym do stałej utraty zmysłu. Aby uniknąć trwałego niedosłuchu, zaleca się jak najszybciej zasięgnąć porady lekarskiej.

Jeżeli martwi Cię jakość Twojego słyszenia, rozważ przeprowadzenie badania audiometrycznego. Testy online takie jak ten od Signia również mogą pomóc w zdiagnozowaniu utraty. Jeżeli zauważasz u siebie pogorszenie stanu zdrowia, przeprowadź diagnozę i upewnij się, czy wszystko jest w porządku.

 

Zapobieganie głuchocie i utracie słuchu

Niedosłuch czy zupełna utrata słuchu to realne zagrożenie, które znacząco obniża komfort życia. Niestety nie istnieje pewna metoda zapobiegania zagrożeniom tego typu. Niektóre schorzenia wrodzone nie pozwalają na jakiekolwiek działania zapobiegawcze zwłaszcza, gdy matka nie wie, że jest nosicielką wirusa. Trudno jest również stwierdzić jego obecność, gdy ten występuje w wersji utajonej i nie wywołuje żadnych objawów lub są one minimalne. Rozwiązaniem, które pomaga jednak znacznie zminimalizować ryzyko, są regularne badania oraz ogólna troska o zdrowie.

Należy też pamiętać o szczepieniu siebie i dzieci. Kwestia szczepień pozostaje kontrowersyjna, jednak nawet pojedynczy przypadek świnki lub odry może prowadzić do nabytego niedosłuchu. W tego typu sytuacjach lepiej zapobiegać niż leczyć, zwłaszcza gdy ryzyko dotyczy potencjalnej utraty tak ważnego zmysłu. Trzeba też wziąć pod uwagę innych ludzi. Zanim poślemy dziecko po odrze znów do szkoły, upewnijmy się, że jest zupełnie zdrowe. W innym przypadku możemy przyczynić się do rozniesienia wirusa i w konsekwencji być źródłem problemów zdrowotnych innych.

Równolegle z ochroną przeciwwirusową pamiętajmy również o zapewnieniu sobie i bliskim odpowiedniej ochrony uszu. Niewskazane jest przebywanie długo w hałaśliwym otoczeniu. Jeżeli pracujemy w głośnych warunkach, zadbajmy o zastosowanie środków ochrony osobistej. Ponadto regularnie sprawdzajmy stan swojego zdrowia. Badanie audiometryczne należy przeprowadzać co kilka lat. Dla ogólnej orientacji możemy również regularnie wykonywać testy słuchu, które dostępne są online. Tylko w ten sposób możliwe będzie zminimalizowanie ryzyka poważnych komplikacji zdrowotnych i obniżenia komfortu życia.

Jeśli nie wiesz, gdzie można przeprowadzić profesjonalne badanie audiometryczne, sprawdź naszą wyszukiwarkę protetyków, aby znaleźć najbliższe takie miejsce.